W ZAMKOWYCH ZAKAMARKACH- ODKRYJ KRESOWY SKARBIEC – NOC MUZEÓW – 16 MAJA 2026

Tegoroczna Noc Muzeów na Zamku, w pokoju 336, pachniała kawą, lwowskimi słodkościami i historią zamkniętą w starych fotografiach oraz dokumentach. Na najwyższym piętrze odwiedzający mogli zajrzeć do niezwykłego kresowego skarbca i choć na chwilę przenieść się do dawnego Lwowa.

Wśród pamiątek, archiwalnych zdjęć i opowieści o kresowych miastach szczególne miejsce zajęła wystawa „Lwowska elegancja: ulice, kawiarnie, salony- zatrzymane w kadrze”. Fotografie przywoływały świat pełen szyku, gwaru kawiarni i atmosfery przedwojennego miasta, którego duch nadal żyje w pamięci kolejnych pokoleń.

Nie zabrakło też prawdziwej lwowskiej gościnności (bo przecież od lwowiaków nie wychodzi się bez poczęstunku). Na gości czekały tradycyjne słodkości: pischinger, cwibak, bonbony i.in. oraz kawa i herbata, przy których rozmowy o Kresach trwały do późnych godzin wieczornych. Najmłodsi uczestnicy otrzymywali pamiątkowe naklejki oraz mogli wykonać okolicznościowe stemple, zabierając ze sobą mały fragment tej niezwykłej atmosfery.

Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się opowieści Pana Stanisława Łukasiewicza – naszego „batiara z Łyczakowa”. Z humorem i swobodą snuł wspomnienia o dawnym Lwowie, pokazując przy tym archiwalne dokumenty oraz rodzinne pamiątki. Młodzież z zaciekawieniem oglądała jego szkolne świadectwa, jeszcze dwujęzyczne, będące wyjątkowym świadectwem trudnej historii miasta.

To był wieczór pełen wspomnień, wzruszeń i spotkań, a historia w zamkowej wieży ożyła na nowo.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, ciekawe dyskusje, opowieści rodzinne oraz humor (bo i tego nie zabrakło – i to do samego końca!).

Dziękujemy za wspólne tworzenie tej wyjątkowej Nocy Muzeów.

Dowiedz się więcej

82 ROCZNICA WALK O MONTE CASSINO

Zapraszam na żywą lekcję historii w dniu 18 maja (poniedziałek) o godz. 11.00 na obchody przy pomniku Ofiar Katynie i Sybiru w Poznaniu przy ul. Fredry, by wziąć udział w uroczystościach związanych z 82-gą rocznicą walk o Monte Cassino. Będzie ok. 150 osób młodzieży, kwiaty, “Czerwone Maki na Monte Cassino…”.

Zapraszam serdecznie

Marek Macutkiewicz prezes Wielkopolskiego Związku Sybiraków

NOC MUZEÓW W POZNANIU 16.05.2026

Kolejny raz Poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich bierze udział w Nocy Muzeów, która organizowana jest 16 maja 2026 r. na terenie Poznania i w okolicy miasta. Instytucje kultury, muzea i galerie przyjmą w swoich progach zwiedzających, w niestandardowych godzinach, bo po zmroku aż do późnych godzin nocnych. Bezpłatnie będzie można zapoznać się z ofertą miasta w sposób niedostępny na co dzień. Zwiedzający będą mogli uczestniczyć w spotkaniach, warsztatach i pokazach przygotowanych przez jednostki kultury specjalnie przygotowanych na tę okazję. Tegoroczny program obejmuje ponad 80 lokalizacji, wraz z wydarzeniami towarzyszącymi (koncerty, warsztaty edukacyjne, pokazy multimedialne), zwiedzanie miejsc zamkniętych, które zazwyczaj nie są udostępniane publiczności (magazyny, piwnice, archiwa), a także program dla rodzin – gry terenowe, animacje, ścieżki edukacyjne przygotowane dla najmłodszych uczestników.

Także nasz Oddział przygotował swój program. Serdecznie zapraszamy do naszej siedziby w Centrum Kultury ZAMEK. Szczegółowe opisy wszystkich zdarzeń znajdują się na stronie nocmuzeow.poznan.pl

Hanna Dobias-Telesińska

KS. ALFONS MEDYCKI TCHR – ŻYCIE I DZIAŁALNOŚĆ

Życie i działalność ks. Alfonsa Medyckiego TChr (1909–1982) opowiedziana przez Jego bratanka Wojciecha Medyckiego

Biografia księdza Alfonsa Medyckiego rozgrywa się na przecięciu kilku rzeczywistości: świata galicyjskiego dzieciństwa, ambicji młodego człowieka II Rzeczypospolitej, dramatycznych doświadczeń okupacji oraz napiętej, często nieprzyjaznej rzeczywistości Polski powojennej. Każdy z tych etapów pozostawił ślad — widoczny nie tylko w dokumentach, ale także w wyborach, które podejmował, i w stanie zdrowia, z którym przyszło mu żyć u kresu życia.

Dowiedz się więcej

ZAPROSZENIE NA IMIENINY

Serdecznie zapraszam na swoje imieniny Przyjaciół i Znajomych z poznańskiego Oddziału TMLiKPW,

które odbędą się w dniu 13 maja 2026 r. od godz. 16.00 w naszej siedzibie w pok. 336 w CK ZAMEK.

Spotkajmy się, by świętować w miłym gronie Kresowian i Przyjaciół z Wielkopolski.

Stanisław Łukasiewicz

INSTYTUT STRAT WOJENNYCH IM. JANA KARSKIEGO W WARSZAWIE

Nowa nadzieja na odzyskanie reparacji wojennych od Rosjan

Pod koniec stycznia 2026 roku Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego opublikował 1 numer „Studia i Materiały Instytutu Strat Wojennych”. 1 numer poświęcony został stratom wojennym jakie Polska doznała od Związku Radzieckiego z lat 1939 – 1941. Dyrektor instytutu dr Bartosz Gendek dzieli się obiektywnymi trudnościami dotarcia do zasobów archiwalnych w Rosji i w Białorusi. Słusznie też zauważa, że archiwalia są też często zafałszowane i wybrakowane. Ciekawym wątkiem poruszonym przez dr Bartosza Gędka jest niesprawiedliwe wypominanie, że dotychczasowe ekipy rządowe zaniedbały pracę nad stratami wojennymi jakie Polska poniosła ze strony ZSRR. Wszystkie rządy III RP nie lekceważyły udziału ZSRR w ograbianiu naszego Państwa, gdyż patrząc na teraźniejszość polityczną w Polsce, gdzie mówi się, że ustalenie strat jest kwestią polskiej racji stanu, można potraktować to jako obiecującą deklarację. Uważam, że panuje zgoda narodowa ażeby wycenić straty wojenne Polski zadane przez brunatnego i czerwonego agresora. Wycena wszechstronna ocena strat jest pierwszym krokiem do partnerstwa, dobrego sąsiedztwa; drugim krokiem są skuteczne reparacje wojenne.

Życzę serdecznie Instytutowi powodzenia w trudniej działalności i ocenianiu strat materialnych, szans rozwojowych zadanych przez zbrodniczy system ZSRR. Sukces Instytutu będzie tym większy jeśli jego prace będą efektywne, niekończące się na pięknie wydanych studniach i materiałach czy na spektakularnym, ważnym odnalezieniu Bandery ORP „Admirał Sierpinek”.

Zgadzam się w pełni z dr Bartoszem Gądkiem, że dokumentowanie strat jest polską racją stanu.

Jerzy Miller

ZMARŁ JÓZEF WYSPIAŃSKI PIEWCA ŚWIRZA

20 kwietnia br w Lubinie, po długiej chorobie, w wieku 83 lat zmarł p. Józef Wyspiański – kresowy badacz i publicysta, Redaktor Naczelny i wydawca dwumiesięcznika „Spotkania Świrzan”.

Józef Wyspiański urodził się w 1943 roku w Świrzu, w dawniejszym powiecie Przemyślańskim. Świrz w którym to się urodził, był jak pisze prof. Nicieja w XVI tomie „Kresowej Atlantydy”, największym na Podolu, jak nie na ziemiach polskich, skupiskiem osób o nazwisku Wyspiański, tylko w latach 1765-1905 urodziło się tam 417 dzieci o tym nazwisku.

Ekspartiowany w 1946 r. wraz z rodziną do Dłużyny Dolnej na Śląsku. Ukończył liceum pedagogiczne w Zgorzelcu, następnie studia fizyczne na Uniwersytecie Wrocławskim, i przez wiele lat pracował jako nauczyciel fizyki, chemii i wychowania technicznego w szkołach podstawowych w Pieńsku i w Liceum Ogólnokształcącym w Lubinie, zyskując liczne wyróżnienia za swą pracę.

W 1989 po przeczytaniu publikacji prof. Andrzeja Żakiego „Świrz. Dzieje kresowego miasteczka, czasy średniowieczne”, postanowił podjąć się próby odtworzenia losów Świrzan, szczególnie w czasach II RP oraz obu okupacji. Tak też powstało w 1992 roku czasopismo „Spotkania Świrzan”.

Przez ponad 30 lat ukazało się 180 numerów tego cennego pisma. Na jego łamach, p. Wyspiański ocalił od zapomnienia wspomnienia byłych mieszkańców Świrza i powiatu przemyślańskiego, publikował prócz tego artykuły historyczne, oraz relacje z sytuacji bieżącej pozostałych tam Polaków. Niestrudzenie, będąc sam na posterunku, wydawał pismo jako dwumiesięcznik zarówno w wersji papierowej jak i cyfrowej. Prócz „Spotkań Świrzan” J. Wyspiański był także autorem trzech książek poświęconym zbrodniom OUN-UPA oraz pozycji „Żołnierze ze świrskiego lasu” dot. AK w pow. Przemyślany.

Zmarły Pan Józef – „Józek” jak podpisywał się w korespondencji z nami, był wielkim przyjacielem redakcji „Głosów Podolan”. Przez szereg lat wymienialiśmy się materiałami, informacjami, razem szukaliśmy źródeł. On nas naprowadził na zbiory Żydowskiego Archiwum Historycznego, my jego na archiwum przedwojennego czasopisma „Wschód”. Pomagał nam, gdy jako Oddział Poznański TMLiKPW zbieraliśmy materiały na temat ks. Piotra Struszkiewicza – ostatniego proboszcza Przemyślan, w sprawie którego grobu, na poznańskim Miłostowie, występowaliśmy do IPN o jego ocalenie.

Za swą działalność na rzecz pamięci o Kresach Wschodnich został w 2007 roku odznaczony, przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej.

Prócz działalności kresowej, zmarły miał jeszcze szereg innych zainteresowań, jak wspomina jego córka Mirka Bożyńska: “Był Społecznikiem z zawołania. Nieważne czy chodziło o czyn partyjny, pomoc sąsiedzką, pracę na rzecz Lubina (zasiadał w Radzie Miejskiej przez trzy kadencje) czy też o przygotowanie pomocy naukowych na lekcje fizyki. (…) Poszerzał swoją wiedzę i natychmiast stosował w praktyce, czyli… na lekcjach fizyki lub astronomii. Dziś powiedzielibyśmy, że analizował, jak technologia IT może ułatwić zrozumienie abstrakcyjnych praw fizyki.

Był wymagający, ale też sprawiedliwy, cenił żart i dobrą zabawę. Gdy wyszłam za mąż ponoć ktoś dał w szkole anons: „Wesele Wyspiańskiego. Córki. Odbyło się…

Kochał muzykę. Uwielbiał śpiewać, ciągle coś nucił. I dobrze tańczył. Tak mówiły Jego taneczne partnerki, ja zaś pamiętam z dzieciństwa tort, który wygrali z Mamą na dancingu w Pieńsku. Single z przebojami zamawiał Tato jeszcze jako kawaler. A gdy w 1979 roku kupił stereofoniczny magnetofon kasetowy to pożyczał od uczniów płyty, żeby zrobić składanki z ówczesnymi szlagierami. (…)

Tworzył i kreował nasze życie nieustannie. Gdy wymyślał jakiś wyjazd. Gdy robił nam drobne i większe prezenty. Gdy udawał na organach Bacha, gdy męczył poniemieckie skrzypce. (…)

Ach, dwie jeszcze rzeczy lubił mój Tato: brandy oraz koszule z mankietami. Nigdy nie nosił dżinsów i t-shirtów. Lubiliśmy mówić, że nazwisko do czegoś zobowiązuje.

Pogrzeb Józefa Wyspiańskiego odbył się 23 kwietnia 2026 roku na starym cmentarzu w Lubinie.

Igor Megger red. Naczelny Głosów Podolan

ZAPROSZENIE NA KONCERT: LWÓW – MIASTO, KTÓRE TAŃCZYŁO. KIEDY WALC SIĘ KRĘCI, TANGO WZDYCHA A FOKSTROT ROBI ŻARTY: ZATAŃCZMY PIOSENKĘ

      24 maja 2026 r. (niedziela) godz. 16.00, Aula Poznańskiej Szkoły Muzycznej ul. Solna 12.

Zapraszamy  w muzyczną podróż po parkietach salonów, kawiarni, kabaretów i podwórkowych scen Lwowa, gdzie każda piosenka będzie opowieścią nie tylko zaśpiewaną ale też zatańczoną.

Tango – zmysłowe i nieszczęśliwe.

Walc – zakręcony jak wąsy kelnera z Café Szkocka

Fokstrot – jak szampan w Hotelu George.

W ten niezwykły świat wprowadzą widzów poznańscy artyści, a Andrzej Lajborek (aktor Teatru Nowego) niczym przewodnik po przedwojennym Lwowie odkryje jego czar, przywołując obrazy miasta tętniącego życiem, śmiechem i muzyką.

                                Niech magia Lwowa znów zabrzmi i roztańczy nasze serca.

Bezpłatne zaproszenia można rezerwować telefonicznie: 

502 270 610 lub 508 395 836 (ze względu na ograniczoną liczbę miejsc decyduje kolejność zgłoszeń)

Katarzyna Kwinecka – prezes Poznańskiego Oddziału TMLiKPW

LWOWSKA ELEGANCJA: ULICE, KAWIARNIE, SALONY – ZATRZYMANE W KADRZE

Od 27 kwietnia do 11 maja br., w holu Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu można oglądać wystawę „Lwowska Elegancja: ulice, kawiarnie, salony- zatrzymane w kadrze”. To opowieść o mieście, które wciąż fascynuje swoim stylem, atmosferą i niepowtarzalnym urokiem.

Już od pierwszych chwil ekspozycja przyciąga uwagę odwiedzających. Zatrzymują się przy fotografiach, w których uchwycono nie tylko miejsca, ale przede wszystkim klimat przedwojennego Lwowa. Widać skupienie, uśmiechy, czasem wzruszenie, jakby obrazy sprzed lat budziły osobiste wspomnienia lub tęsknotę za światem, którego już nie ma.

Szczególnym zainteresowaniem cieszą się kadry przedstawiające legendarne kawiarnie i restauracje: cukiernię Zalewskiego, Hotel George, Kawiarnię Szkocką czy „U Pani Stefy”. To właśnie one ożywiają wyobraźnię i pozwalają niemal usłyszeć gwar rozmów, dźwięk filiżanek i dyskretne tło muzyki.

Równie silne wrażenie robią panoramy miasta, strzeliste wieże kościołów oraz dostojna sylwetka Opery. W zestawieniu z bardziej kameralnymi scenami tworzą pełny obraz Lwowa – miasta elegancji, ale i codziennego życia.

Wystawa w holu UW staje się nie tylko prezentacją fotografii, lecz także przestrzenią spotkania z historią, z estetyką i z emocją. To miejsce, gdzie na chwilę można zatrzymać się w biegu i pozwolić, by obrazy sprzed lat opowiedziały swoją historię.

„Lwowska Elegancja” już od pierwszego dnia udowadnia, że piękno zapisane w kadrze potrafi poruszać i inspirować  niezależnie od czasu, który minął.

Pokazane na wystawie stare zdjęcia ze Lwowa zostały udostępnione przez Częstochowski Oddział TMLiKPW, autorem zdjęć współczesnych jest członek zarządu Oddziału w Poznaniu Jacek Kołodziej. Tekst zamieszczony na planszach przygotowała Katarzyna Kwinecka

tekst: Katarzyna Kwinecka, foto: Jacek Kołodziej

DNI UŁANA W POZNANIU

Dni Ułana – Święto 15. Pułku Ułanów Poznańskich

W niedzielę, 26 kwietnia br. odbyły się uroczyste obchody Dni Ułana: święta 15. Pułku Ułanów Poznańskich. Obchody rozpoczęły się o godz. 10.00 Mszą Świętą u Franciszkanów na Wzgórzu Przemysła, której przewodniczył abp.Zbigniew Zieliński Metropolita Poznański.

O godz. 11.15 uczestnicy zgromadzili się pod Pomnikiem Ułana, gdzie miały miejsce główne uroczystości. W wydarzeniu wzięła udział Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych, asysta honorowa WP, przedstawiciele władz z panem Markiem Woźniakiem Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego na czele, poczty sztandarowe, delegacje różnych stowarzyszeń i organizacji  oraz ułani na koniach, nadając wydarzeniu wyjątkowo podniosły i historyczny charakter. Ułani na nadwarciańskich błoniach dali też pokaz swoich umiejętności wcześniej przejeżdżając w szyku przez Stary Rynek wzbudzając entuzjazm wśród mieszkańców i turystów.
Nasze Towarzystwo reprezentowała prezes Katarzyna Kwinecka.

Święto było nie tylko okazją do uczczenia tradycji wielkopolskiej kawalerii, lecz także do przypomnienia jej chlubnych kart w historii Polski. Szczególne znaczenie ma udział ułanów poznańskich w walkach o Lwów po zakończeniu I wojny światowej. To właśnie tam, na Kresach Wschodnich, kawalerzyści wykazali się odwagą i oddaniem w obronie polskości miasta, co na trwałe wpisało się w dziedzictwo zarówno Wielkopolski, jak i środowisk kresowych. Na wschodzie określano ich mianem ,,Rogate diabły” (od charakterystycznego kształtu rogatywek).

Obchody stanowiły ważny element pielęgnowania pamięci historycznej oraz budowania więzi między tradycją kawaleryjską a współczesną tożsamością regionalną.

Tego dnia, raz w roku, otwierają się również bramy dawnych koszar, w których stacjonował 15. Pułk Ułanów Poznańskich. To niepowtarzalna okazja, by zajrzeć do miejsc na co dzień niedostępnych, poznać historię jednostki „od środka” oraz spotkać ułanów w historycznych mundurach. Bezpośredni kontakt i możliwość zobaczenia zabudowań, gdzie przed laty toczyło się codzienne życie kawalerzystów, pozwalają jeszcze pełniej poczuć atmosferę i tradycję polskiej kawalerii.

tekst i foto: Katarzyna Kwinecka