CZERWIEC 1956

28 czerwca 2026 roku (w niedzielę) przypada siedemdziesiąta rocznica zrywu poznańskich

robotników przeciw ówczesnej władzy stalinowskiej. Historia tego wydarzenia bardzo mocno wpisała się w pamięć nie tylko mieszkańców Poznania i Wielkopolski, ale także nas Kresowiaków. Bo jednym z uczestników tamtych dni był członek naszego Oddziału TMLiKPW lwowianin Adam Tiun. A oto jego historia:

Adam Tiun urodził się 10 grudnia 1939 r. we Lwowie. Kilka lat później wraz z rodziną trafił do Poznania, gdzie ukończył szkołę elektroenergetyczną. Jest członkiem poznańskiego Oddziału TML i KPW od 5 lipca 1989 r.

Jako 17-letni pracownik Zakładów Produkcji Pomocniczej Łączności w Poznaniu wraz z załogą przyłączył się do wychodzących na ulice Poznania robotników. Był młody, nie miał jeszcze swojej rodziny, nie bał się. M. in. uwalniał więźniów z aresztu przy ulicy Młyńskiej, uczestniczył w otwarciu więziennego magazynu broni, która następnie została użyta przez protestujących robotników. Brał udział także w szturmowaniu siedziby Urzędu Bezpieczeństwa na ul. Kochanowskiego. Uczestniczył w eliminowaniu radiostacji zagłuszającej Wolną Europę i BBC, która znajdowała się na dachu budynku przy ul. Mickiewicza róg Dąbrowskiego. Wkrótce po wydarzeniach został zabrany na komisariat na przesłuchanie, a mieszkanie jego rodziny poddano rewizji. W październiku 1956 roku został wezwany przed sąd jako świadek. W trakcie procesu oskarżono go o udział w zamieszkach, o kradzież broni z magazynów Politechniki Poznańskiej i o posiadanie pistoletu. Wówczas już władza była „rozmiękczona” i wyroku nie dostał, ale za to pensję w zakładzie mu obniżono.

W latach późniejszych angażował się w upamiętnianiu wydarzeń Poznańskiego Czerwca 1956.

Adam Tiun uczestniczył w montowaniu na Placu Mickiewicza Pomnika Poznańskiego Czerwca 1956 (Poznańskie Krzyże), upamiętniającego wydarzenia Poznańskiego Czerwca 56 oraz późniejszych wystąpień robotniczych w PRL-u. Zadaniem Adama Tiuna było wykonany przez Zakłady Telkom-Teletra informator zamontować obok Krzyży, który przez szereg lat konserwował. Pomnik odsłonięty został 28 czerwca 1981 r. w 25. rocznicę Poznańskiego Czerwca. Podczas uroczystości w ramach obchodów 55. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 w roku 2011 Wojewoda Piotr Florek wręczył odznaczenia państwowe zasłużonym uczestnikom tamtych wydarzeń. Za bohaterski udział w zrywie niepodległościowym sprzed pięćdziesięciu pięciu laty Adam Tiun uhonorowany został Złotym Krzyżem Zasługi. W 2013 r. odznaczony został przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka „Za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego”. Z okazji 60 rocznicy Poznańskiego Czerwca 56, podobnie jak inni kombatanci, otrzymał medal okolicznościowy. Wśród innych licznych odznaczeń posiada też odznaczenie Zasłużony dla Miasta Poznania. Adam Tiun angażuje się w działalność społeczną i obywatelską. Był współzałożycielem NSZZ „Solidarność” przy WZT Telkom-Teletra w Poznaniu, w których pracował do emerytury. W czasie stanu wojennego rozprowadzał prasę podziemną. Jest również prezesem Klubu Seniora PTTK Jarzębina na os. Jagiellońskim na poznańskich Ratajach.

Ważną dla Adama Tiuna pasją był sport. W latach 50-tych trenował boks. Przez 20 lat uprawiał żeglarstwo w klubie Pocztowiec nad jeziorem Kierskim. Pełnił także funkcję kierownika sekcji piłki nożnej przy zakładach WZT Telkom-Teletra.

Obecnie na spotkaniach z młodzieżą harcerską i szkolną daje świadectwo prawdzie o wydarzeniach z czerwca 1956 r. Zawsze podkreśla swoje lwowskie pochodzenie.

Rozstrzelano moje serce”

Kazimiera Iłłakowiczówna

4 lipca 1956

Chciałam o kulturze napisać
naprawdę inteligentnie,
lecz zaczęły kule świstać
i szyby dygotać i pękać.
Pochyliłam się – jak każe przepis
– nad dziejami dwudziestolecia,
ale z pióra kleks czerwony zleciał
i kartki ktoś krwią pozlepiał.

Rym się na gromadę zwlókł;
jest go dosyć… Tyle pokoleń…
Lecz zbryzgano mózgiem bruk
i bruk się wzdyma powoli.
Myśleć zaczął, choć ledwo się dźwiga
i do zapytań ośmiela –
– Czemu zawsze rządzi inteligent,
a do robotników się strzela?

Niemy dotąd warknął koci łeb,
splunęła granitowa kostka:
Znowuśmy się dali wziąć na lep,
położono nas – jak zawsze – mostem.
A ja na tym moście jak kiep
do essayu oczy przysłaniam,
krew nie płynie już, już tylko skrzep…
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.

O kulturze… Próba wzniosłych syntez,
artystycznych intuicji zgranie…
Ja nie mogę… Ani kwarty, ani kwinty.
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.
Ni gorące ono ni zimne.
Szkoda kul. Szkoda leków na nie.
Moje serce – wszak to tylko rymy…
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu
.1

1Autorka wiersza, uznana polska poetka, Kazimiera Iłłakowiczówna urodziła się 6 sierpnia 1892 roku w Wilnie. Cały okres międzywojenny pracowała w MSZ w Warszawie, przez blisko 10 lat była sekretarzem Marszałka Piłsudskiego. Po wojnie w 1947 roku, osiadła w Poznaniu, gdzie zmarła 16 lutego 1983 roku. Pochowana na Warszawskich Powązkach. W Poznaniu mieszkała przy ul. Gajowej, gdzie obecnie znajduje się muzeum jej poświęcone. W czasie opisywanych przez nią wydarzeń nie była w Poznaniu, wróciła 4 lipca 1956 z wczasów w Sopocie.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska