OBCHODY 100. ROCZNICY POWSTANIA GROBU NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA W WARSZAWIE

ODDAJMY RAZEM HOŁD NIEZNANEMU ŻOŁNIERZOWI, KTÓRY ODDAŁ ŻYCIE ZA NASZĄ WOLNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ

Tak brzmiało motto na zaproszeniu wystosowanym przez Stołeczny Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

Od 16 listopada b.r. w Warszawie w ramach 33 Dni Lwowa organizowane są koncerty, przedstawienia, prelekcje, spotkania z ludźmi kultury, podczas których przybliżona zostanie historia Lwowa oraz  znaczenie Kresów dla dziedzictwa narodowego Polski. 

Kulminacyjnym punktem była uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza w setną rocznicę powstania Grobu Nieznanego Żołnierza i 107 rocznicę Obrony Lwowa 1918 roku. Uroczystość na Placu Marszałka Piłsudskiego zgromadziła wiele delegacji Kresowian i organizacji kresowych oraz mieszkańców Warszawy. Dużym zaskoczeniem był liczny udział dzieci i młodzieży. Poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich reprezentowała Hanna Dobias-Telesińska. Bardzo podniosłą uroczystość zapoczątkowało odśpiewanie Hymnu Narodowego. Po krótkich przemówieniach władz stołecznego Oddziału TMLiKPW nastąpił Apel Poległych i salwy honorowe Wojska Polskiego. Po czym liczne delegacje w asyście żołnierzy złożyły wiązanki kwiatów. Atmosfera była niezwykle wzruszająca. Wiele organizacji i szkół wystąpiło ze swoimi sztandarami.

Po zakończeniu uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza zebrani przeszli pod tablicę poświęconą matce Nieznanego Żołnierza Jadwidze Zarugiewiczowej, która 29 października 1925 r. wybrała jedną z trzech trumien z prochami bezimiennych żołnierzy z Cmentarza Obrońców Lwowa, uroczyście złożoną 2 listopada 1925 r. w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Jadwiga Zarugiewiczowa była matką Orlęcia Lwowskiego Konstantego Zarugiewicza, obrońcy Lwowa, studenta Politechniki Lwowskiej, który poległ 17 sierpnia 1920 r. pod Zadwórzem, zwanym Polskimi Termopilami. Konstanty Zarugiewicz w 1922 r. pośmiertnie został odznaczony orderem Virtuti Militari.

Na zakończenie pierwszego dnia Dni Lwowa w Warszawie została odprawiona msza św. w Bazylice Świętego Krzyża w intencji poległych w Obronie Lwowa 1918 roku. Msza św. koncelebrowana, w otoczeniu przybyłych sztandarów, miała bardzo uroczysty charakter. Podczas homilii ksiądz wiele słów poświęcił obrońcom Lwowa i Kresów, a na koniec wygłosił wiersz “Orlątko”:

Artur Oppman “Orlątko”

O mamo, otrzyj oczy,
z uśmiechem do mnie mów,
ta krew co z piersi broczy,
ta krew to za nasz Lwów!
Ja biłem się tak samo
jak starsi, mamo chwal!

Tylko mi ciebie, mamo,
tylko mi Polski żal!
Tylko mi ciebie, mamo,
tylko mi Polski żal!

Z prawdziwym karabinem
u pierwszych stałem czat,
o nie płacz nad swym synem,
że za ojczyznę padła.
Z krwawą na piersi plamą
odchodzę dumny w dal.

Tylko mi ciebie, mamo…

Mamo czy jesteś ze mną?
Nie słyszę twoich słów,
w oczach mi trochę ciemno,
obroniliśmy Lwów!
zostaniesz biedna sama,
baczność! Za Lwów cel, pal!

Tylko mi ciebie, mamo…

Na zakończenie mszy św. zebrani odśpiewali pieśń “Śliczna Gwiazdo Miasta Lwowa”.

Wyjeżdżałam z Warszawy pełna wrażeń i wzruszeń. Stołeczny Oddział TMLiKPW bardzo starannie przygotował uroczystości, których świadkami byli licznie zgromadzeni Kresowiacy, mieszkańcy Warszawy i przybyli goście.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska

foto: Hanna Dobias-Telesińska oraz z zasobów Oddziału warszawskiego TMLiKPW