ODESZŁA JEDNA Z OSTATNICH TAKICH DAM

21 grudnia 2025 środowiska kombatanckie obiegła wieść o śmierci w Krakowie major Heleny Jabłońskiej, kresowianki, sybiraczki, żołnierza I Armii Wojska Polskiego, uczestniczki bitwy pod Lenino, jednej z pierwszych Dam Orderu Virtuti Militari odznaczonych za czyny z okresu II Wojny Światowej. Zmarła była także jedną z ostatnich odznaczonych tym Orderem – wg danych z Instytutu VM w Warszawie po jej śmierci pozostało tylko 10 żyjących Dam i Kawalerów tego zaszczytnego odznaczenia, oraz prawdopodobnie ostatnią pochodzącą w województwa tarnopolskiego. Z tej smutnej przyczyny uznałem że warto przybliżyć czytelnikom jej sylwetkę.

Helena Jabłońska zd. Figura urodziła się 4 sierpnia 1923 roku we wsi Horodyska (występuje także pisownia Horodyszcze) na pograniczu woj. tarnopolskiego i stanisławowskiego (pow. Rohatyn – 2 km od granicy województw) w rodzinie rolników jako najstarsza z siedmiorga dzieci Władysława i Marii Figurów. W latach trzydziestych wraz z rodziną przenosi się do wsi Kolonia Dębowe w pow. złoczowskim, gdzie ojciec prowadził 7 hektarowe gospodarstwo i gdzie rodzina żyła do wybuchu wojny.

10 lutego rodzina Figurów wywieziona zostaje przez Sowietów na Sybir do miejscowości Jurta na północnym Uralu, gdzie Helena wraz z ojcem i bratem pracowała przy wyrębie lasu, spławianiu drzewa i przy sianokosach. Na mocy polsko-radzieckiego układu Sikorski-Majski rodzina uzyskała zgodę na przeniesienie do kołchozu, gdzie Helena pracowała jako furman. Na zesłaniu należała do powstałego w czerwcu 1943 r. Związku Patriotów Polskich.

W maju 1943 Helena, jako 20 letnia kobieta, zgłasza się do formowanej polskiej armii w ZSRR, gdzie trafia do świeżo powstałej pierwszej polskiej jednostki – do 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Helena Figura przydzielona zostaje do 1 samodzielnego batalionu kobiecego im. Emilii Plater tzw. „Platerówek”, gdzie po przeszkoleniu zostaje strzelcem wyborowym. W pierwszej kolejności przyczyną jej zgłoszenia się do wojska było dostanie się do Polski oraz wydostanie się z ZSRR. Takie losy były wielu Polaków, którzy z różnych przyczyn nie trafili lub nie zdążyli do Andersa. Jaka szkoda, że dziś ich losy są pomijane…

1 września 1943 z batalionu „Platerówek” została wyłączona 1 kompania fizylierek, która wyruszyła wraz z 1 DP na front. 12 października wraz z Dywizją ruszyła ona do ataku na pozycje niemieckie w okolicach wsi Lenino na terenie dzisiejszej Białorusi – tam Dywizja przeszła swój bojowy chrzest.

W czasie bitwy pod Lenino szeregową Helenę Figurę wraz z trzema innymi „platerówkami” przydzielono jako żołnierzy ochrony wydziału operacyjnego sztabu dywizji do ochrony samochodu wiozącego dokumenty sztabowe. Z narażeniem życia i pomimo ran będąc ciężko ranna w nogę ratowała cenne dla wojska dokumenty z płonących wozów. Rany odniosła także służąca z nią Władysława Wysocka, natomiast dwie żołnierki zginęły: Lidia Karczewska z ran zmarła następnego dnia, Aniela Krzywoń ze wsi Puźniki w pow. buczackim zginęła na miejscu – jako pierwsza Polka odznaczona została najwyższym radzieckim tytułem honorowym – tytułem Bohatera Związku Radzieckiego (w grupie trójki Polaków poległych pod Lenino).

Oddajmy głos wspomnieniom Heleny Jabłońskiej z tamtych, tak ważnych dla naszej historii wydarzeń:

„Z koleżankami Anielą Krzywoń, Lidia Karczewską i Władysławą Wojciechowską-Wysocką ochraniałyśmy IV oddział sztabu dywizji, czyli dokumenty tego sztabu. Szefem był kapitan Sygal a kwatermistrzem major Mikołaj Lubczyk. W czasie silnego nalotu ze strony niemieckiej znaleźliśmy się prawie w centrum bombardowania. Dokumenty były w tym czasie na samochodzie a my (byłyśmy) wartownikami tego samochodu. Od nalotu zginął szofer i kol. Lidia Karczewska.

Po drugim nalocie zostałam ciężko ranna w kolano. Do kontuzji nie chciałam się przyznać bo nie chciałam wracać do tyłu. Chciałam iść do Polski w mundurze z bronią w ręku. Na rozkaz kwatermistrza, który wcześniej oberwał, miał rękę zabandażowaną, zeskoczyłam z samochodu i koleżanki będące w łączności zabrały mnie do swojej ziemianki i założyły opatrunek. W tym czasie wybuchł pożar na samochodzie i Aniela Krzywoń żywcem spłonęła.”

Po kilku operacjach ratujących nogę, i 14 miesięcznym pobycie w szpitalach, Helena Jabłońska została skreślona ze stanu jednostki, i odesłana na rentę. Z głodową rentą w wysokości 93 rubli odesłana została z powrotem na Ural do swojej rodziny na zesłaniu. Po 6 tygodniach podróży, przymierając głodem, żywiąc się u innych polskich zesłańców, wróciła do rodziny. Matka przyjęła ją gotowaną pokrzywą, gdyż nic innego nie miała. O dwóch kulach zaczęła na nowo zesłańcze życie.

Do Polski trafiła wraz z rodziną w kwietniu 1946 roku. Zamieszkałą u swojej siostry Anny – żołnierza 2 Armii WP we wsi Platerowo (która to założona została przez zdemobilizowane „Platerówki) (jeden z braci poległ na Wale Pomorskim). Tam też założyła rodzinę wychodząc za mąż za ociemniałego inwalidę wojennego.

Helena przez cały czas borykała się, prócz kalectwa, z problemami finansowymi z powodu zapomnienia przez państwo polskie. Po ukończeniu Zawodowej Szkoły Krawieckiej pracowała jako krawcowa do przejścia w 1957 roku na rentę inwalidzką. Zgorzkniała na skutek chorób i ubóstwa w 1967 roku napisała do czasopisma „Przyjaciółka” list z jej wspomnieniami z zesłania i bitwy pod Lenino. Dopiero wtedy na skutek publikacji jej losem zainteresowały się władze państwowe.

W 1969 roku za udział w bitwie pod Lenino odznaczona została najwyższym polskim oznaczeniem wojskowym – Orderem Virtuti Militari – Krzyżem Srebrnym (kl. V). Odznaczona wieloma innymi odznaczeniami krajowymi, by wymienić tylko najważniejsze: „Krzyż Walecznych”, „Odznaka Grunwaldzka” czy „Krzyż Bitwy pod Lenino”.

Pani Helena była zaangażowana w pracę Związku Inwalidów Wojennych, Związku Bojowników o Wolność i Demokrację i Klubu Kombatantek. Od 2002 roku współpracowała z Fundacją „Archiwum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek” (ob. Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej). W 2004 roku została członkinią Klubu Kawalerów Virtuti Militari. Wystąpiła w filmie dokumentalno-fabularyzowanym Platerówki z 2019 roku.

12 września 1973 roku została awansowana na stopień sierżanta, 8 maja 1981 na stopień podporucznika, 9 marca 2001 na stopień porucznika,1 września 2015 na stopień majora. Do śmierci mieszkała w Krakowie.

Po śmierci Pani Major, (stan na 20.12.2025) żyje 10 Kawalerów i Dam orderu Virtuti Militari (dane z Instytutu VM w Warszawie), poniżej zestawiona lista w miarę możliwości z miejscem urodzenia, przydziałem wojskowym, oraz klasą orderu.

Dziewulak Jan – ur. 1923 r. Dziewule na Wileńszczyźnieuczestnik bitwy pod Lenino, 1 AWP, VM kl. V

Gancarczyk Barbara – ur. 1923 r. Warszawa – Powstaniec Warszawski (sanitariuszka), AK, VM kl. V

Maciaszyk Bronisław – ur. 1932 Józefów k. Warszawy – Powstaniec Warszawski, AK

Matys Michał – ur. 1924 r. Balice k. Mościsk (lwowskie) – uczestnik walk na Łużycach w 1945 r., 2 AWP,

Jarosławów Piotr – ur. 1927 r., żołnierz 2 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, AK

Ponińska-Konopacka Ewa – ur. 1926 r. Paryż – Powstaniec Warszawski (łączniczka), AK, VM kl. V

Rakowski Roman – ur. 1924 r. Tymowa k. Brzeska – uczestnik operacji „Burza” we Lwowie, AK, VM kl. V

Semczuk Ksawery – ur. 1926 r – uczestnik bitwy pod Zaborecznem w czasie powstania Zamojskiego, BCH

Socha Tadeusz – ur. 1924 r. Czerna k. Dębicy, żołnierz 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, VM kl.V

Waniak Ireneusz – ur. 1929 r. Działoszyn (łódzkie) – Powstaniec Warszawski, 1 AWP, VM kl. V

Biogram opracowano na postawie teczki personalnej ze zbiorów fundacji „Memoriał” im. Generał Elżbiety Zawadzkiej.

Zdjęcia pochodzą ze strony Instytutu Virtuti Militari na stronę „Facebook”

Igor Megger