RZEŹ WOŁYŃSKA – UROCZYSTOŚCI W POZNANIU I W CZERWONAKU

W dniu 10 i 11 lipca 2026 r. nasze Towarzystwo organizowało i brało udział w uroczystościach dotyczących rocznicy zbrodni dokonanych na ludności polskiej na Wołyniu, na Lubelszczyźnie i w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1947 przez OUN UPA.

Uroczystość w Czerwonaku

W Czerwonaku pod Poznaniem obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej (upamiętniające tzw. Krwawą Niedzielę) odbyły się 10 lipca 2026 r. przy pomniku Gloria Orlikom Kresowych Stanic”. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli władz samorządowych, stowarzyszeń kresowych, kombatantów oraz okolicznych mieszkańców, którzy składali kwiaty i oddali hołd ofiarom.

Zgodnie z tradycją członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w składzie koleżanka Zofia Budzyńska, kolega Felicjan Losiak i kolega Władysław Opiat uczestniczyli w uroczystości zorganizowanej przez Gminę Czerwonak oraz złożyli wiązankę kwiatów pod pomnikiem “Gloria Orlikom Kresowych Stanic”. Odrębną wiązankę kwiatów pod pomnikiem złożył były prezes poznańskiego Oddziału TML i KPW Stanisław Łukasiewicz wraz z bratem Jerzym Mierzyńskim.

Pomnik “Gloria Orlikom Kresowych Stanic” powstał dzięki śp. Zbigniewowi Kowalskiemu, członkowi TMLiKPW, który uczcił w ten sposób bohaterskich harcerzy Szarych Szeregów, którzy 16 listopada 1944 r. pod Panasówką rozbili czterokrotnie silniejsze oddziały UPA ratując przed eksterminacją dwudziestotysięczną ludność m. Załoźce na Ziemi Wołyńskiej. Bitwę poprzedził bestialski mord sotni UPA na harcerzach pobliskiego Milna, do którego doszło nocą z 11/12 listopada 1944 r.

Po przemówieniu Wójta Czerwonaka Marcina Wojtkowiaka głos zabrała córka fundatora pomnika, która potępiła zbrodnie ludobójstwa popełnione na Polakach i gloryfikowanie ludobójców przez część ludności oraz prezydenta Ukrainy.

tekst i foto: Władysław Opiat

Uroczystości w Poznaniu

Główne uroczystości poświęcone ofiarom Rzezi Wołyńskiej odbyły się 10.07.2026 r. pod patronatem Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu, Patronatem Honorowym abp. Metropolity Poznańskiego, Wojewody Wielkopolskiej, Marszałka Województwa Wielkopolskiego oraz Prezydenta Miasta w kościele o.o. Dominikanów. Uroczystą mszę św. o godz. 12.00 odprawił Biskup Senior Zdzisław Fortuniak. Ks. Biskup nawiązał do wydarzeń z 11 lipca 1943 r. Słowa Biskupa Seniora przyjmowane były z wielką uwagą i wzruszeniem. Oto treść wystąpienia Ks. Biskupa:

ODWAGA WYCIĄGNIĘTYCH RĄK.

Wspominając „Krwawą Niedzielę” i szerzej całą „Rzeż Wołyńską ”, która mimo upływu lat wciąż jest tematem niezwykle gorącym, z góry i otwarcie trzeba powiedzieć, że stając przy ambonie pragniemy mówić o pokoju i pojednaniu. Gdybyśmy mówili inaczej byłoby to wręcz zdradą Ewangelii, która nieustannie, także dziś nakazuje: „pojednaj się !” A nadto: jak moglibyśmy mówić „odpuść nam nasze winy” – a któż z nas jest bez grzechu? – gdybyśmy jednocześnie nie wyznawali, że i my odpuszczamy naszym winowajcom ? Stawianie sprawy inaczej byłoby też w istocie działaniem przeciwko człowiekowi zarówno w wymiarze osobowym, jak i w wymiarze wspólnoty narodowej i to w jednej i drugiej – tej nad którą powiewa biało-czerwona i tej spod znaku niebiesko-żółtej. Jesteśmy oczywiście świadomi, że podejmując trudny i bolesny temat w takim duchu możemy kogoś z słuchających nie zadowolić… Chciałbym wezwać na pomoc dominikanina, ojca profesora Jacka Salija, którego mądrość teologiczną i życiową wysoko cenię. Ojciec Profesor Salij kilka lat temu (w 2019 roku) wygłosił kazanie w katedrze w Łucku, w którym powiedział: Jestem synem, ziemi wołyńskiej. Urodziłem się w sierpniu 1942 roku we wsi Budy (gmina Werba, powiat Dubno). Polacy mieszkający w tej wsi zostali napadnięci 15 kwietnia 1943 roku, a więc na trzy miesiące przed straszliwą <krwawą niedzielą> . Chutor moich rodziców był szczęśliwie dość oddalony od wsi i to nas ocaliło. Mianowicie przybiegła do nas przerażona, a rodzicom znana tylko z widzenia Ukrainka, wołając, żebyśmy uciekali, bo na wsi mordują Polaków. W maju zostaliśmy wywiezieni do Niemiec i rodzice nie mieli już okazji podziękować swojej wybawicielce, ani nawet dowiedzieć się jak się ona nazywa. Tak czy inaczej, wydaje się, że gdyby nie tamta anonimowa Ukrainka, prawdopodobnie zakończyłbym, swoje życie jako ośmiomiesięczne niemowlę. Mimo takich rodzinnych i osobistych – bo przecież i niemowlę wyczuwa, że coś się dzieje – przeżyć, w dalszym ciągu kazania o. Salij mówił (w Łucku!) o pojednaniu stwierdzając, że są dwa filary pojednania. Te filary to po pierwsze rozliczenie, czyli rzetelne poznanie i uznanie prawdy, i po drugie: przebaczenie. Jedno i drugie jest niezbędne, żeby mogło dokonywać się pojednanie. Nieustannie trzeba uważać, żeby jeden z tych filarów nie zdominował drugiego. Jeśli będziemy mówili przede wszystkim o rozliczaniu, możemy pogłębiać wzajemną wrogość i zaprzepaścić samą sprawę pojednania. Jeżeli z kolei będziemy mówili przede wszystkim o tym, żeby sobie wzajemnie przebaczyć, bez uznania prawdy, ryzykujemy udawanie. Konieczne jest jedno i drugie. Zło musi być rozliczone, zamordowanym należy oddać szacunek i złożyć ich godnie do grobów; cała prawda o dokonanych zbrodniach powinna być nazwana i uznana, ale całemu procesowi winna towarzyszyć myśl o pojednaniu. Rozliczanie z zawziętością pogłębia wrogość, a pojednanie budowane na udawaniu, że nie było tego zła, które przecież było, albo na udawaniu, że to zło wcale nie było takie wielkie, będzie pseudopojednaniem podobnym do plastra przyklejonego na ropiejącą ranę. Trzeba też pamiętać, że samo przebaczenie nie jest jeszcze pojednaniem. Przebaczenie jest krokiem do pojednania. Jest aktem jednej strony, natomiast pojednanie angażuje już dwie strony. Wynika z tego, że możliwość pojednania pojawia się na końcu długiej drogi. W naszej najnowszej historii mamy przykład, do którego można się odwołać. Mamy na myśli słynne orędzie biskupów polskich do ich niemieckich Braci w Chrystusowym posługiwaniu, od którego w roku ubiegłym minęło sześćdziesiąt lat, ze słynnym zdaniem: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Rocznicowe uroczystości dokumentuje album pod znamiennym tytułem: „Odwaga wyciągniętych rąk”. Powiedziano też z tej okazji, że Przebaczenie i pojednanie nie oznaczają zapomnienia. Opierają się one na prawdzie, którą się pamięta. Na drodze do pojednania musimy umieć opowiedzieć sobie nawzajem, prawdę o naszej wspólnej historii i jej wysłuchać. Bez stanięcia w prawdzie o dobrej i złej przeszłości nie jest możliwa dalsza droga razem.

Co zatem z przyszłością z naszym wschodnim sąsiadem? Czy są jakieś pozytywne znaki na tej drodze? Dzięki Bogu są! Chcemy mówić o znakach kościelnych. Oto trzy fakty. We wrześniu 1988 roku ukraiński Kościół grekokatolicki, przez władze sowieckie we własnej ojczyźnie skazany na zagładę, świętował jawnie i uroczyście tysiąclecie chrztu Rusi Kijowskiej w Polsce, na Jasnej Górze. Duchowa stolica Polski rozbrzmiewała wtedy mową ukraińską. Przybyli na uroczystość Ukraińcy z całego świata (Było mi danym uczestniczyć w tej uroczystości i słuchać co mówiono i patrzeć na to co się działo.). Niespełna trzy lata później, 2 czerwca 1991 roku Jan Paweł II spotkał się w Przemyślu z wiernymi Kościoła Grekokatolickiego i wyraził życzenie, aby uroczystości millenijne na Jasnej Górze okazały się proroczą zapowiedzią pojednania Polaków i Ukraińców. Mówił tak: Tyle goryczy i udręki przeszły oba nasze narody w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Niech to doświadczenie posłuży jako oczyszczenie, które ułatwi spojrzenie z dystansem na dawne spory, pretensje i wzajemne nieufności, a przede wszystkim ułatwi wzajemne przebaczenie dawnych krzywd. Dzisiaj dosłownie wszystko – a przede wszystkim wspólna wiara w Jezusa Chrystusa – wzywa do pojednania, braterstwa i wzajemnego szacunku; do szukania tego, co łączy. Wzniecanie dawnych nacjonalizmów i niechęci byłoby działaniem przeciwko chrześcijańskiej tożsamości; byłoby również rażącym anachronizmem, niegodnym obu wielkich narodów. A co na to kościelna strona ukraińska ? 11 października 2017 roku w bazylice św. Piotra w Rzymie, podczas nabożeństwa ku czci św. Jozafata, Światosław Szewczuk, arcybiskup większy kijowsko halicki ogłosił św. Jana Pawła II „patronem świętej sprawy pojednania polsko-ukraińskiego”. Wcześniej kardynał Lubomir Huzara, podczas spotkania narodu ukraińskiego z papieżem Janem Pawłem II zdecydował się powiedzieć: Uznajemy, że w ubiegłowiecznej historii naszego Kościoła były też chwile mroczne i duchowo tragiczne. Stało się tak, że niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Grekokatalickiego wyrządzili zło – niestety świadomie i dobrowolnie – swoim bliźnim z własnego narodu i z innych narodów. W twojej obecności, Ojcze Święty, pragnę za nich wszystkich prosić o przebaczenie Boga, Stwórcy Ojca nas wszystkich, oraz tych, których my, synowie i córki jego kościoła w jakikolwiek sposób skrzywdziliśmy, aby nie ciążyła na nas straszliwa przeszłość i nie zatruwała naszego życia, chętnie przebaczamy tym, którzy w jakikolwiek sposób skrzywdzili nas… Myślę, że przytoczone wydarzenia, razem ze wspomnieniem anonimowej Ukrainki, która uratowała rodzinę Salijów, a takich faktów jest przecież więcej, budzą nadzieję. Od tego zaś, czy potrafimy uznać błędy przeszłości i przebaczać sobie wzajemnie, zależy to, czy naprawdę chcemy uczestniczyć w budowaniu świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Amen.

Biskup Zdzisław Fortuniak Poznań- kościół Dominikanów 10 lipca 2026 roku.

Po mszy św. zebrani przeszli na dziedziniec kościoła Dominikanów, gdzie odbyła się dalsza uroczystość. Po Hymnie prezes poznańskiego Oddziału TMLiKPW Katarzyna Kwinecka powitała gości: Grzegorza Ganowicza – Przewodniczącego Rady Miasta Poznania, Tomasza Grudziaka – sekretarza Województwa Wielkopolskiego, który przybył w imieniu Marka Woźniaka, Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Patryka Pawełczaka – dyrektora Gabinetu Prezydenta Miasta Poznania, Teresę Masłowską – Pełnomocnika Wojewody Wielkopolskiej ds. współpracy ze Środowiskami Kombatanckimi – reprezentującą Wojewodę Wielkopolską, Karolinę Fabiś-Szulc, ks. bp. Zdzisława Fortuniaka, Elżbietę Nawrocką członka zarządu Powiatu, reprezentującą Jana Grabkowskiego, Starostę Powiatu Poznańskiego, podpułkownika Mirosława Szychowskiego zastępcę dowódcy 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej reprezentującego dowódcę Garnizonu Poznań, Rafała Reczka, Prezesa IPN w Poznaniu, a w szczególności ocalałych z Rzezi Wołyńskiej oraz rodziny i ich potomków, w tym członków Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, a także Adama Baranieckiego i Konrada Zalewskiego ze Stowarzyszenia Nowosiółczan i Puźniczan, którzy w imieniu rodzin pomordowanych uczestniczą w ekshumacjach na Ukrainie, a także prezesów i członków zaprzyjaźnionych stowarzyszeń: Marka Macutkiewicza, przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Kombatanckiej i reprezentanta Towarzystwa Sybiraków oraz jej wiceprzewodniczącego Andrzeja Spornego, Bernadettę Orłowską, prezes Zarządu Wielkopolskiego Związku Kombatantów RP i byłych Więźniów Politycznych, Hannę Kuna, prezesa Stowarzyszenia Katyń w Poznaniu, Leonarda Kosterę, prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polaków Represjonowanych przez III Rzeszę oraz Lucjana Dutkiewocza sekretarza Oddziału Wojewódzkiego, Józefa Karwatkę, prezesa Zarządu Okręgu Związku Inwalidów Wojennych RP, Krystynę Łuczak, członka Zarządu Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Wielkopolska, Barbarę Napieralską, sekretarza Zarządu Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, Jarosława Lange, Przewodniczącego Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ “Solidarność”, Marka Tylińskiego, prezesa Stowarzyszenia “Poznański Czerwiec 56”, prezesa Tadeusza Musiała i wiceprezesa Wawrzyńca Wierzejewskiego z Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, Bernadette Mikę, członkinię Zarządu Towarzystwa Miłośników Miasta Poznania, Ilonę Kubiak ze Stowarzyszenia “Rodzina Policyjna 1939”, Jerzego Babiaka, prezesa Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego w Poznaniu, Stanisława Mikołajczaka, prezesa AKO w Poznaniu, Henryka Józefowskiego, prezesa Zarządu Okręgu Wielkopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Emilię Kloc ze Stowarzyszenia “Katyń”, Barbarę Napieralską, przewodniczącą Wojewódzkiej Rady Konsultacyjnej ds. Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych.

Z szacunkiem i dumą Katarzyna Kwinecka powitała Poczty Sztandarowe Straży Miejskiej Miasta Poznania wraz ze Sztandarem Stołecznego Miasta Poznania oraz Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Wielkopolska, a także Poczet Chorągwiany pod dowództwem porucznika Damiana Pasieki, Chorągwianym był kapral Daniel Piekarski, Asystującym kapral Karol Bania. W uroczystości wzięła udział Kampania Honorowa Wojska Polskiego, którą wystawiła 31 Baza Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny pod dowództwem porucznika Kamila Pastuchy. Muzycznie uroczystość zabezpieczył werblista i sygnalista z Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych.

Uroczystość upamiętniła ofiary tzw. “Rzezi Wołyńskiej”, jednej z najboleśniejszych kart w historii polskich Kresów. 11 lipca 1943 roku na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej doszło do masowych mordów na ludności polskiej. Datę tę przyjęto nazywać “Krwawą Niedzielą”. Oddając hołd pomordowanym przywołaliśmy pamięć tysięcy niewinnych kobiet, mężczyzn i dzieci, którzy utracili życie dlatego, że byli Polakami. Ich cierpienie i i tragiczny los pozostają bolesną częścią naszej historii oraz zobowiązaniem do zachowania prawdy, pamięci i szacunku dla ofiar. Zgromadziliśmy się na uroczystości, by wspominać przeszłość oraz by przekazać kolejnym pokoleniom pamięć o tych wydarzeniach, bo naród, który pamięta o swych ofiarach zachowuje swoją tożsamość i godność. Uroczystość u o.o. Dominikanów była wyrazem naszej modlitwy, wdzięczności i pamięci, a także zadumy nad wartością ludzkiego życia, pokojem i odpowiedzialnością za prawdę historyczną.

Ks. Biskup Zdzisław Fortuniak wraz z zebranymi na uroczystości odmówił modlitwę za ofiary, po czym złożono wieńce: wspólny od Grzegorza Ganowicza, przewodniczącego Rady Miasta Poznania, Tomasza Grudziaka, sekretarza Woj. Wielkopolskiego, który złożył wieniec w imieniu Marka Woźniaka, Marszałka Woj. Wielkopolskiego, Patryka Pawełczaka, dyrektora Gabinetu Prezydenta Jaśkowiaka w jego imieniu, Teresy Masłowskiej, Pełnomocnika Wojewody Wlkp. ds. Współpracy ze Środowiskami w imieniu Wojewody Wielkopolskiej Karoliny Fabiś-Szulc. W imieniu Dowódcy Garnizonu Poznań oraz jednostek instytucji wojskowych wieniec złożył z-ca dowódcy 12. Wlkp. Brygady Obrony Terytorialnej Mirosław Szychowski. W tle dwa utwory E. Morricone grało Trio Gracja. Wystąpiła także niezawodna sopranistka Agnieszka Szymańska, która przygotowała oprawę muzyczną uroczystości..

Następnie porucznik Paweł Chlebek odczytał Apel Pamięci, po czym nastąpiła salwa honorowa.

Niezwykle przejmującym i uroczystym momentem było zapalenie zniczy. Każdy z nich poświęcony został pamięci zamordowanych mieszkańców poszczególnych miejscowości. Każda osoba zapalała znicz konkretnej miejscowości lub terenu:

Bp Zdzisław Fortuniak – powiat Bircza – 973 ofiary

Grzegorz Ganowicz – Drohobycz – 623 ofiary

Tomasz Grudziak – powiat Lubaczów – 1.621 pomordowanych

Patryk Pawełczak – powiat Sambor 827 osób

Teresa Masłowska – powiat Sokal – 1.819 zamordowanych, w samym miasteczku Bełz 164 ofiary

Podpułkownik Mirosław Szychowski – powiat Jarosławski 174 żołnierzy WP, w całym powiecie zamordowano 1.213 osoby

Rafał Reczek – powiat Krasnopolski – 4.264 osoby

Marek Macutkiewicz z Andrzejem Spornym – powiat Zdołbunów – 1.940 ofiar i powiat Sarny – 7.890 osób – oba powiaty w woj. Wołyńskim

Marek Macutkiewicz w imieniu Sybiraków – Krzemieniec – 3.276 pomordowanych w powiecie

Bernadetta Orłowska – Wola Ostrowiecka – 635 ofiar

Hanna Kuna – Horochów – 3.222 ofiary

Leonard Kostera z Lucjanem Dutkiewiczem – powiat Kowel – 3.747 zamordowanych – powiat Dubno – 1.710 osób

Józef Karwatka – powiat Równe – 1.460 osób

Krystyna Łuczak – wieś Ostrówka – 530 osób

Barbara Napieralska – powiat Łuck – 4.551 osób, w samym Przebrażu 550 osób

Jarosław Lange – Zaleszczyki – 1.505 osób – w samej wsi Uhryńkowce banderowcy wymordowali 167 mieszkańców

Henryk Jonefowski – powiat Stryj – 1.127 ofiar

Marek Tyliński – powiat Zbaraż 751 ofiar, w tym dla przykładu wymordowano 138 Polaków ze wsi Berezowica Mała

Tadeusz Musiał i Wawrzyniec Wierzejewski – powiat Złoczów 942 osoby, Zborów – 760 zamordowanych

Bernadetta Mika – Województwo Stanisławowskie – 13 tys. ofiar – powiat Rohatyn – 1.888 osób

Ilona Kubiak Rodzina Policyjna 1939 – 1.127 ofiar mundurowych na Kresach Wschodnich

Przedstawiciele Rodzin:

Irena Frąckowiak – dla swojego Taty oraz ofiar z Włodzimierza Wołyńskiego – 7.880 osób

Do tego powiatu należał Kisielin, dla którego znicz postawiła Hanna Dobias-Telesińska

Ada Molska – dla brata swojej mamy – powiat lwowski gdzie zamordowano 1.151 osób

Dobrohna Konrad – dla wymordowanych przodków w Witkowie Nowym, powiat Radziechów

Zygmunt Sługocki zapalił znicz w intencji pomordowanych we wsi Panowice – 35 osób

Barbara Chlebek z rodziną przyjechała z Herbutowa, by symbolicznie zapalić znicz dla rodziny ze wsi Łozowa

Adam Baraniecki i Konrad Zalewski zapalili znicz dla ofiar w Puźnikach i Nowosiółce.

Grażyna Nawrot i Zenon Piniek w imieniu swoich rodzin zapalili znicz za powiat Żydaczów, gdzie zginęło 486 osób

Marek Zawadzki zapalił znicz dla ofiar z Woli Wysockiej – 199 osób

W imieniu Jerzego Moroza, członka naszego Oddziału TMLiKPW, który ze względu na stan zdrowia nie mógł przybyć, znicz za rodzinę pana Jerzego, która zginęła w Piastyniu, zapalił jego przyjaciel Tadeusz Dradrach.

Anna Niedziela, zapaliła znicz w intencji rodziny Meteniowskich, pomordowanych we wsi Buszcz k. Brzeżan

W imieniu Ireny Bereźnickiej znicz dla członków jej rodziny zamordowanej we wsi Olec, powiat Śniatyń, zapaliła Wanda Butowska

Marek Szpytko zapalił znicz za rodzinę z Kamionki Strumiłowej – w powiecie zginęło 1.007 osób

Igor Megger w intencji swojej rodziny przypomniał ofiary ze wsi Skorodyńce pod Czortkowem

Światło zgromadzone pod tablicą pamięci stworzyło obraz tragedii, i o niej nie wolno zapomnieć. Światła te stworzyły cichy szlak pamięci prowadzący przez wsie i miasteczka, których często nie ma już na mapach. Jednakże żyją one w pamięci i wspomnieniach rodzin i w ludzkich sercach. Pamięć o tych ofiarach nadal trwa i przechodzi z pokolenia na pokolenie.

tekst: Hanna Dobias-Telesińska, foto: Piotr Chudziński (PoznańPlus, Życie Wielkopolski)

Po uroczystości na dziedzińcu przed kościołem o.o. Dominikanów, w salce katechetycznej na terenie klasztoru, odbyło się spotkanie z pełnomocnikami rodzin pomordowanych Polaków podczas Rzezi Wołyńskiej. Podczas spotkania z panami: Adamem Baranieckim i Konradem Zaleskim ze Stowarzyszenia Nowosiolczan i Puzniczan, zebrani dowiedzieli się jak przebiegają obecnie prowadzone ekshumacjach w Puznikach. Spotkanie połączone zostało z pokazem zdjęć oraz krótkim filmem. Przedstawione fotografie unaoczniły nam ogrom pracy i poświęcenia osób, które brały udział w tych pracach. Jak wiele jeszcze starań i wysiłków czeka na uczestników ekshumacji.

tekst i foto: Hanna Dobias-Telesińska

Uroczystość w parafii św. Jana Kantego w Poznaniu

11 lipca 2026 r. kolejna uroczystość poświęcona ofiarom Rzezi Wołyńskiej odbyła się tradycyjnie w dolnym kościele p.w. Św. Jana Kantego w Poznaniu przy ul. Grunwaldzkiej. Z ramienia poznańskiego Oddziału TMLiKPW organizatorem uroczystości był Marek Szpytko.

Mszę św. odprawił ks. proboszcz Marcin Kubiak, który w kazaniu odniósł się do tragicznych wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, kiedy to w okrutny sposób UPA wymordowało 120.000 Polaków. Uroczystość w kościele zgromadziła licznie zebranych Kresowian oraz przedstawicieli różnych patriotycznych organizacji, którzy odśpiewali “Śliczną Gwiazdę Miasta Lwowa” . Rys historyczny mordów wołyńskich przedstawił Marek Szpytko. Na koniec składano kwiaty i zapalano znicze pod tablicą upamiętniającą martyrologię Polaków na Kresach.

tekst:Hanna Dobias-Telesińska, foto Władysław Opiat, Hanna Dobias-Telesińska