
20 kwietnia br w Lubinie, po długiej chorobie, w wieku 83 lat zmarł p. Józef Wyspiański – kresowy badacz i publicysta, Redaktor Naczelny i wydawca dwumiesięcznika „Spotkania Świrzan”.
Józef Wyspiański urodził się w 1943 roku w Świrzu, w dawniejszym powiecie Przemyślańskim. Świrz w którym to się urodził, był jak pisze prof. Nicieja w XVI tomie „Kresowej Atlantydy”, największym na Podolu, jak nie na ziemiach polskich, skupiskiem osób o nazwisku Wyspiański, tylko w latach 1765-1905 urodziło się tam 417 dzieci o tym nazwisku.
Ekspartiowany w 1946 r. wraz z rodziną do Dłużyny Dolnej na Śląsku. Ukończył liceum pedagogiczne w Zgorzelcu, następnie studia fizyczne na Uniwersytecie Wrocławskim, i przez wiele lat pracował jako nauczyciel fizyki, chemii i wychowania technicznego w szkołach podstawowych w Pieńsku i w Liceum Ogólnokształcącym w Lubinie, zyskując liczne wyróżnienia za swą pracę.
W 1989 po przeczytaniu publikacji prof. Andrzeja Żakiego „Świrz. Dzieje kresowego miasteczka, czasy średniowieczne”, postanowił podjąć się próby odtworzenia losów Świrzan, szczególnie w czasach II RP oraz obu okupacji. Tak też powstało w 1992 roku czasopismo „Spotkania Świrzan”.

Przez ponad 30 lat ukazało się 180 numerów tego cennego pisma. Na jego łamach, p. Wyspiański ocalił od zapomnienia wspomnienia byłych mieszkańców Świrza i powiatu przemyślańskiego, publikował prócz tego artykuły historyczne, oraz relacje z sytuacji bieżącej pozostałych tam Polaków. Niestrudzenie, będąc sam na posterunku, wydawał pismo jako dwumiesięcznik zarówno w wersji papierowej jak i cyfrowej. Prócz „Spotkań Świrzan” J. Wyspiański był także autorem trzech książek poświęconym zbrodniom OUN-UPA oraz pozycji „Żołnierze ze świrskiego lasu” dot. AK w pow. Przemyślany.
Zmarły Pan Józef – „Józek” jak podpisywał się w korespondencji z nami, był wielkim przyjacielem redakcji „Głosów Podolan”. Przez szereg lat wymienialiśmy się materiałami, informacjami, razem szukaliśmy źródeł. On nas naprowadził na zbiory Żydowskiego Archiwum Historycznego, my jego na archiwum przedwojennego czasopisma „Wschód”. Pomagał nam, gdy jako Oddział Poznański TMLiKPW zbieraliśmy materiały na temat ks. Piotra Struszkiewicza – ostatniego proboszcza Przemyślan, w sprawie którego grobu, na poznańskim Miłostowie, występowaliśmy do IPN o jego ocalenie.
Za swą działalność na rzecz pamięci o Kresach Wschodnich został w 2007 roku odznaczony, przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej.
Prócz działalności kresowej, zmarły miał jeszcze szereg innych zainteresowań, jak wspomina jego córka Mirka Bożyńska: “Był Społecznikiem z zawołania. Nieważne czy chodziło o czyn partyjny, pomoc sąsiedzką, pracę na rzecz Lubina (zasiadał w Radzie Miejskiej przez trzy kadencje) czy też o przygotowanie pomocy naukowych na lekcje fizyki. (…) Poszerzał swoją wiedzę i natychmiast stosował w praktyce, czyli… na lekcjach fizyki lub astronomii. Dziś powiedzielibyśmy, że analizował, jak technologia IT może ułatwić zrozumienie abstrakcyjnych praw fizyki.
Był wymagający, ale też sprawiedliwy, cenił żart i dobrą zabawę. Gdy wyszłam za mąż ponoć ktoś dał w szkole anons: „Wesele Wyspiańskiego. Córki. Odbyło się…
Kochał muzykę. Uwielbiał śpiewać, ciągle coś nucił. I dobrze tańczył. Tak mówiły Jego taneczne partnerki, ja zaś pamiętam z dzieciństwa tort, który wygrali z Mamą na dancingu w Pieńsku. Single z przebojami zamawiał Tato jeszcze jako kawaler. A gdy w 1979 roku kupił stereofoniczny magnetofon kasetowy to pożyczał od uczniów płyty, żeby zrobić składanki z ówczesnymi szlagierami. (…)
Tworzył i kreował nasze życie nieustannie. Gdy wymyślał jakiś wyjazd. Gdy robił nam drobne i większe prezenty. Gdy udawał na organach Bacha, gdy męczył poniemieckie skrzypce. (…)
Ach, dwie jeszcze rzeczy lubił mój Tato: brandy oraz koszule z mankietami. Nigdy nie nosił dżinsów i t-shirtów. Lubiliśmy mówić, że nazwisko do czegoś zobowiązuje.“
Pogrzeb Józefa Wyspiańskiego odbył się 23 kwietnia 2026 roku na starym cmentarzu w Lubinie.
Igor Megger red. Naczelny Głosów Podolan